Zacznę od tego, że nigdy nie lubiłam zostawiać mojej kotki z obcymi ludźmi, ponieważ moja kotka jest bardzo strachliwa i nie ufna i po paru dniach zostawienia ją pod opieką kogoś obcego była zestresowana jeszcze przez dwa dni po moim powrocie. Na szczęście znalazłam panią Justynę która już po pierwszej opiece nad kotką zyskała 100% zaufanie Lilo. No i co się wiąże z tym, moja kicia po mojej kilku dniowej nieobecności wita mnie w drzwiach a nie schowana pod łóżkiem, za co baardzo dziękuję pani Justyno